Rafał Ciesielski podczas swojego rejsu kwalifikacyjnego natrafił na przeszkody których się nie spodziewał. Zakłócany był sygmał GPS. Takie ruskie sąsiedzkie żarty. Ponieważ Rafał opierał swoją nawigację na GPS to stracił możliwość dokładnego zliczania przebytej trasy. Wrócił do Górek Zachodnich przekonany, że przekroczył wymagane 400 mil. W domu naniósł na mapę wszystkie zanotowane pozycje i zmierzył drogę. Wyszło 370 Mm. Postanowiłem uznać ten wynik za wystarczający. Z dwóch powodów. Pierwszy, brakuje bardzo niewiele, tylko 30 mil. Powód drugi, nikt nie powinien niszczyć wysiłku uczestników SpA. Tu znajdziecie opis rejsu https://hopsanka.blogspot.com/2025/08/kwalifikacje-opis-rejsu.html