Giga przed metą - SpA - sprawy bieżące - Janusz Maderski JACHTY - BUDOWA, KONSTRUKCJE

Przejdź do treści

Menu główne:

Giga przed metą

Opublikowany przez w - ·
Tej nocy idziemy spać później. Lech Stoch finiszuje. Dwadzieścia dwie doby temu wyszedł z Santa Cruz de Tenerife. Przepłynął ocean w doskonałym stylu. Nie zwalnia ani na moment. Ma do mety 65 mil, powinien ją przeciąć po północy. Na drugiej pozycji Aussie. Michał Sacharuk przyspieszył i ucieka Kacprowi Kani. Atinna goni Nerwusa. Zawsze równo żeglujący Robert Puchacz ma już tylko czternaście mil straty do Kacpra. Atom przyspieszył. Piotr Czarniecki też walczy z Aussie, w klasyfikacji generalnej. Still Crazy równo i szybko. Czołówkę zamyka Quark. Również Arek Pawełek płynie szybciej. Sto dziesięć mil w ciągu doby, piękny wynik. Marcin Klimczak spokojnie, pięćdziesiąt mil na dobę.
Tracking:
Pogoda;
Lech Stoch rozpoczyna podejście do Martyniki w dzień by zakończyć je wśrodku nocy. Czy zdecyduje się po przejściu mety podejść do brzegu i rzucić kotwicę, czy będzie czekał do rana?


Martynika nocą

Do mety podchodzimy od południa wyspy. Najpierw mijamy Le Marin, największą marinę na Karaibach. Ze względu na rafy wśród których trzeba halsować nie należy wchodzić tam nocą jachtem bez silnika. Przecinamy linię mety, mijamy Diamentową Skałę i "tuż za rogiem" mamy dwie piękne i bezpieczne zatoczki. Petite i Grande Anse d Arlet.


Petite Anse d Arlet. Bezpieczne nawet w nocy wejście, piaszczyste dno, jachty na bojach i kotwicach, godzinę od mety.


Fort de France. Miejsce zakończenia regat i spotkania uczestników. Kotwicowisko pod twierdzą, w samym centrum stolicy. Miejsce z tradycją. Tu kończyły się Mini Transat.





Brak komentarzy

Copyright 2016. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego